Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 sierpnia 2010

Polędwiczki drobiowe w cieście piwnym

Czasem się trafia trefna partia piwa, która nam zupełnie nie smakuje. Jeśli nie możemy go wypić, nie musimy go od razu wylewać. Wstawiamy do lodówki i niech czeka na obiad następnego dnia.

Potrzebujemy:
1 piwo
mąka
2-3 jajka
1 pierś z kurczaka
majeranek
pieprz
sól
ocet winny
olej do smażenia

Przygotowanie:
Mięso kroimy na małe kawałki około 1-1,15 cm.
Wrzucamy do naczynia, wsypujemy sporo majeranku, pieprz, sól, wlewamy ocet (nie za dużo) mieszamy i zostawiamy niech sobie poleży.
W tym czasie przygotowujemy cisto. Do drugiego naczynia trafia: piwo, mąka i jajka. Wszystko mieszamy mikserem. Gęstość ciasta musi przypominać jogurt, może być nawet troszkę gęściejsze.

Rozgrzewamy olej na patelni (niewiele oleju i też nie nagrzewajmy za bardzo). Wrzucamy trochę kawałków mięsnych do ciasta piwnego. Staramy się tak zrobić, żeby ciasto oblepiło każdy kawałek mięsa z osobna. Tak wytarzane kawałki mięsa wkładamy na patelnię i smażymy na wolnym ogniu, żeby mięso również w środku się zrobiło. Uzyskujemy małe placki z nadzieniem mięsnym w środku. Smażymy z obu stron. Jeść raczej na ciepło, są lepsze niż na zimno.

piątek, 4 czerwca 2010

Ciasto korzenne

Pewnie nieraz zastanawialiście się jak podać na stół ciasto, które wcześniej zostało już rozkrojone. Sposobem na to jest PACMAN :P A teraz przepis.



Potrzebujemy:
4 jajka
1,5 szklanki mąki
1 szklanka cukru
0,75 szklanki oleju
0,75 szklanki mleka
2 łyżki miodu
cukier waniliowy lub wanilinowy
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka goździków mielonych
trochę kardamonu
trochę imbiru
2 łyżeczki kakao
kasza manna do wysypania formy

Przygotowanie:
Na początek do blachy wlewam troszkę oleju i rozprowadzam tak, żeby przykleił na dnie i brzegach kaszę manne.
Do naczynia wsypuję wszystko poza proszkiem do pieczenia. Ponieważ korzystam z robota, nie bawię się w rozdzielanie jajek, tylko całość chwilę dużej ubijam.
Na koniec daję proszek do pieczenia i jeszcze chwilę miksuję.
Wlewam do formy i nastawiam do pieczenia na małym płomieniu w piekarniku.
Ciasto przygotowuje się około 10 minut, pieczenia około 40-60, więc nie jest jakieś strasznie pracochłonne.

sobota, 14 listopada 2009

Kisimy kapustę

Ostatnio rzadko mam czas na bycie w kuchni. Dzisiaj będziemy kisić kapustę. Przepis podany będzie w dwóch ilościach. Na 3,5 kg kapusty (2 małe główki) i 10 kg.
Na koniec podam informacje w jaki sposób przygotowuję kapustę już ukiszoną bezpośrednio przed podaniem.


Kiszenie: Potrzebujemy:

3,5 kg (10 kg) kapusty białej
0,7 kg (2 kg) marchew
2 łyżki (8 łyżek) sól najlepiej kamienna niejodowana ale jodowane też przejdą.
2 torebki (5 torebek) kminku w całości, niezmielonego
No i oczywiście naczynie w którym ukisimy na 3,5 kg wystarczy słój 3 litrowy do kiszenia ogórków lub na 10 kg kapusty może być wiaderko plastikowe z pokrywką (10-12 litrów pojemności)



Kiszenie: Przygotowanie
Marchew musimy zetrzeć na tarce z grubym oczkiem. Kapustę kroimy. Ja całe szczęściem mam maszynkę do rozdrabniania warzyw. Marchew i kapustę wrzucamy do jakiegoś dużego naczynia i mieszamy. Przesypujemy odpowiednią ilością soli i zaczynamy ugniatać. Im lepiej wygnieciemy tym będzie lepsza po ukiszeniu. Kapusta i marchew muszą puścić sok. Jak już wygnieciemy odpowiednio to wsypujemy kminek i mieszamy. Możemy jeszcze powygniatać. Teraz przekładamy kapustę do naczynia w którym będzie się kisić. Układajmy i od razu ubijajmy warstwami. Musi być solidnie ubite. Do 3 litrowego słoika idzie spokojnie zmieścić 3,5 kg kapusty + 0,7 kg marchwi. Wchodzi bez problemu.
Teraz bardzo ważna rzecz.
Kapusta przez około 4 dni powinna stać w ciepłym pomieszczeniu. Ponieważ zacznie się proces fermentacji, kapusta zacznie wytwarzać gaz. Będzie się burzyć, kipieć itd. Co parę godzin trzeba ją ubijać, żeby wypuścić gaz. Kapusta cały czas musi być zanurzona w swoim soku.
Po 4 dniach kiedy fermentacja jest już zaawansowana możemy znieść kapustę do chłodniejszego pomieszczenia (piwnica albo w listopadzie na balkon). Warto jeszcze w razie potrzeby odgazowywać kapustę do końca fermentacji. I niech sobie już siedzi w chłodnym pomieszczeniu. Po kilku dniach możemy zacząć wybierać już po trochu kapustę do jedzenia. Pilnujmy aby po każdym wybraniu dbać źeby resztę kapusty z powrotem zanurzyć w soku. W plastikowym wiadrze może przestać sobie zimę na mrozie.




Sposób podania: Po ukiszeniu:

Potrzebujemy:
Kapusta kiszona
Cebula
Cukier
Olej lub oliwa

Przygotowanie:
Wydobyć odpowiednią ilość kapusty. Bierzemy niewielką cebulę i kroimy drobno. Mieszamy z kapustą. Następnie kilka łyżek cukru 2-3 i kilka łyżek oleju dodajemy do wcześniej zmieszanej z cebulą kapusty. Mieszamy bardzo dokładnie aby cukier się rozpuścił. Nie obawiajmy się cukru. Nie będzie go czuć, a nada kapuście soczystości. Dlaczego olej. Niektóre witaminy aby zostać przyswojone muszą się najpierw rozpuścić w tłuszczu. Dlatego aby wykorzystać w pełni walory witaminowe kiszonej kapusty, dodajmy tłuszczu roślinnego, dosłownie 2-3 łyżki. Cebula nadaje troszkę ostrości wszystkiemu. Jak ktoś nie chce nie musi, ale polecam dodanie cebuli.

sobota, 10 października 2009

Parówki

Potrzebujemy:
-8 parówek drobiowych (starczy na 4 osoby)
-3 cebule
-ser żółty
-koncentrat pomidorowy
-olej
-majeranek
-pieprz
-pieprz ziołowy
-sól
-chleb


Przygotowanie:
Cebule kroję i wrzucam na patelnię. Wlewam olej, kroję i zaczynam podsmażać. Solę, aby pomóc jej puścić sok, i przykrywam, co jakiś czas mieszam żeby się nie spaliła.
Jak cebula zaczyna być "za sucha" to podlewam ją wodą i znowu przykrywam. Musi być mięciutka. W tym czasie jak robi się cebula ja przygotowuję parówki.
Razkrawam je wzdłuż, ale nie do końca, powiedzmy na 3/4 grubości parówki. Kroję cer w paseczki i wciskam do parówek.
Przed włożeniem na patelnię musimy jeszcze podziałać przy cebuli. Daję pieprz i pieprz ziołowy. Następnie kilka łyżek koncentratu pomidorowego, trochę majeranku i mieszam.
W tym układam przygotowane parówki, zmniejszam ogień pod patelnią, przykrywam i czekam aż ser się ładnie rozpuści.
Jeść z chlebem.

środa, 30 września 2009

Schwäbische Spätzle


Schwäbische Spätzle to pewien rodzaj makaronu, jeśli tak można to nazwać, pochodzący z krainy geograficznej nazywanej Szwabią (Schwartzwald + Jura szwabska).
Makaron wykonuje się tylko z mąki pszennej i jajek, przy czym jajka stanowią około 20% objętości ciasta szpeclowego.
U nas można kupić gotowe szpecle w torebkach, które przygotowuje się jak zwykły makaron. Ostatnio za 500g opakowanie zapłaciłem całe 4,99 PLN czyli euro z kawałkiem.

Potrzebujemy:
-opakowanie Schwäbische Spätzle 500g
-2 średnie cebule
-kilka plasterków jakiejś wędliny (szynka, polędwica)
-kawałek sera żółtego
-3 jajka
-curry
-sól
-olej

Przygotowanie:
Na patelnie wlewam olej i smażę na nim pokrojoną drobno cebulę i wędlinę.
W tym czasie nastawiam wodę na szpecle. Lekko osoloną. Szpecle gotuję aldente. Kiedy cebula jest już miękka, wrzucam ugotowane szpecle na patelnię, posypuję curry, mieszam dokładnie i podsmażam kilka minut.
W tym czasie kroję ser żółty w kostkę. Po kilku minutach smażenia szpecli wsypuję ser żółty i czekam aż się rozpuści. Ostatnie wbijam jajka, mieszam, aby obkleiły szpecle i przemieszały się z rozpuszczonym serem, podsmażam aż jajka się zetną i już jest gotowe jedzonko.

Na południu Niemiec, skąd pochodzą szpecle, ludzie są zupełnie inni niż ci Niemcy których zazwyczaj znamy, serdeczni, pomocni, przyjacielscy, mają zwyczaj pozdrawiania się słowami: Grüß Gott. Są bardziej wyluzowani, może za sprawą francuzów do których mają naprawdę niedaleko. i co ciekawe, szczególnie w małych miejscowościach, nigdzie się nie spiszą, uśmiechają się do siebie.
To taka mała dygresja w związku z tamtejszym jedzeniem :)

niedziela, 27 września 2009

Zupa dyniowa na ostro




Potrzebujemy:
-1 kg dyni (około)
-1 cytryna
-chili
-chleb
-2 duże cebule
-olej

Przygotowanie:
Z dyni wybrać środek z pestkami, obrać ze skórki, pokroić w kostkę, wrzucić do garnka, podlać wodą i wstawić do gotowania. Obieramy cebulę, kroimy na cztery i dorzucamy do dyni, niech się razem ugotują. Jak już się ugotują, bierzemy blender i rozdrabniamy wszystko na jednolity krem. Dodajemy sok z jednej cytryny i odrobinę chili. Próbujemy czy jest wystarczająco ostre. Ważne aby wiedzieć, że chili nabiera swojej mocy dopiero po kilku minutach, dlatego warto poczekać z dosypaniem chili kilka minut, żeby się nie okazało że naszej zupy nie da się zjeść.

Chleb kroimy w kostkę i podsmażamy na niewielkiej ilości oleju, robiąc grzanki do zupy

piątek, 25 września 2009

Kurczak w Kornflejksach

Jest to rodzaj "schabowego" z kurczaka. Jako panierki użyłem chrupiących płatków Corn Flakes, takich jak do zupy mlecznej.

Potrzebujemy: (na 2 osoby)
-1 filet z kurczaka
-płatki kukurydziane
-2 jajka
-kmin rzymski mielony
-olej
-sól

Przygotowanie:
Podwójny filet z kurczaka dzielę na pół.
Dobrze gdyby mięso mogło sobie poleżeć w kminie aby przeszło jego zapachem, bo samo posypanie mięsa niewiele da. Można do kminu i mięsa dodać troszkę oleju i niech poleży.

Płatki kukurydziane jak panierka są upierdliwe, bo nie chcą się przyklejać. Jeszcze nie mam dobrego patentu na przytwierdzenie ich solidnie do mięsa. Na razie rozmaczam je w części jajka, drugą część rozrabiam z kminem, mięso maczam najpierw w jajku, potem w płatkach i tak kilka razy na zmianę, żeby trochę tych płatków się przykleiło.

Smażę na głębszym oleju niż normalnie kotlety, do złotego, tak żeby mięso się ścięło w środku, ponieważ jest dość duży kawałek. Podawać z ziemniakami i czymś kiszonym.



czwartek, 27 sierpnia 2009

Prawie jak kebab :)


Potrzebujemy:
-0,25 kg mięsa (ja użyłem filet z kurczaka, zapłaciłem 4pln)
-kilka ugotowanych ziemniaków np z wczorajszego obiadu (1 pln)
-1 kapusta pekińska (2 pln)
-4 średnie pomidory (1 pln)
-1 cebula (0,3 pln)
-pół papryki czerwonej (0,8 pln)
-kefir (duży kubek 0,4-0,5 litra)(2 pln)
-kilka ząbków czosnku
-kurkuma
-kmin rzymski
-olej
-sól
-pierz

Przygotowanie:

Na patelnię wlewam olej, wsypuję łyżeczkę kurkumy i dwie łyżeczki kminu rzymskiego mielonego. Nastawiam żeby się grzało (bo nasza kuchenka dość długo się nagrzewa), w tym czasie kroję mięso na kawałki. Wrzucam na rozgrzany olej i niech się dobrze przysmaży tak żeby było chrupiące. W tym czasie kroję ziemniaki w plasterki, dorzucam do mięsa, zmniejszam grzanie i niech sobie czeka.

Sos: wlewam kefir do naczynia, przeciskam przez wyciskarkę ząbki czosnku, dodaje sól, pieprz i mieszam.

Sałatka: Kapusta pekińska + pomidory + cebula pokrojona w ćwierć talarki + papryka czerwona pokrojona i wymieszać.

Wykładam na talerz sałatkę, na to mięso i polewam całość sosem.
Czas przygotowania około 20 minut.

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Smażony seler

Ten patent podchwyciłem kiedyś od "Króla", gościa którego poznałem w ośrodku.

Potrzebny:
seler (jeden to będzie za mało)
olej
sól

Przygotowanie:
Bierzemy seler i go obieramy.
Kroimy. Jest kilka opcji:
Możemy pokroić na maksymalnie cienkie plasterki i zesmażyć na czipsy.
Możemy pokroić na plasterki grubości ok 5mm i zrobić kotleciki (jest wersja panierowana i bez panierki)
Możemy pokroić tak jak na frytki i zrobić frytki selerowe.

Ja wybrałem kotleciki bez panierki.
Więc pokrojony seler nakłuwam widelcem, żeby olej dotarł do środka.
Smaży się go dość długo, na dość ostrym ogniu, więc trzeba się liczyć, że w kuchni będzie szaro.
Solić dopiero po usmażeniu.




niedziela, 21 czerwca 2009

Omlet zwany grzybkiem

Bardzo fajne śniadanie :)
W domu nazywało się to omlet, w domu mojej babci nazywany był grzybkiem.

Potrzebujemy: (na 1 placek)
4 łyżki cukru
4 łyżki mleka
4-6 łyżki mąki
2 jajka
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
olej

+jakiś dżem, miód, syrop lub sok


Przygotowanie:

Cukier + mleko + żółtka z jaj + mąka + proszek do pieczenia muszą trafić do jednego naczynia, białka z jaj do drugiego.
W między czasie możemy nastawić patelnie z odrobiną oleju żeby się powoli nagrzewała.
Zawartość z żółtakami mieszamy na jednolitą masę. Białka ubijamy na sztywną pianę, dodajemy do wcześniej wymieszanej masy i łączymy.
Patelnię mamy już rozgrzaną, wylewamy ciasto po całej powierzchni i na wolnym ogniu pod przykryciem smażymy aż się całość zetnie. Odwracamy i jeszcze chwilę zarumieniamy z drugiej strony.
Omlet lubi się przypalać więc ogień musi być naprawdę mały. Po usmażeniu powinniśmy otrzymać placek od 1-3cm grubości (zależy od wielkości patelni)

Podawać z sokiem, płynnym miodem lub dżemem.
Ja najbardziej lubię wariant z gęstym sokiem/syropem, ponieważ ciasto jest trochę suche i trzeba je nawilżyć.

czwartek, 11 czerwca 2009

Leczo minimalowe z cukinii

Leczo schodzi u nas zawsze w dużych ilościach. Dlatego też mamy różne jego warianty od "lecza wypasionego" do "lecza minimalowego". Różnią się składem.


Potrzebujemy:
(dla 2 osób /ogromna porcja/ lub 4 osób /normalna porcja/)
-2 cukinie
-1 duża cebula
-coś mięsnego (dzisiaj wrzuciłem pojedynczy filet z kurczaka)
-pół koncentratu pomidorowego
-majeranek
-pieprz
-sól
-olej
-ziemniaki (ryż lub chleb czyli coś z czym zjemy leczo)

Przygotowanie:
Cebulę pokroić w półtalarki, mięso pokroić tak jak na gulasz (można użyć kiełbasy, parówek lub inną padlinkę którą się akurat ma). Podsmażyć na patelni.
Cukinie pokrojone w kostkę dodać do smażącej się cebuli z mięsem. Wsypać przyprawy i dusić jakieś 10 minut pod przykryciem. Po 10 minutach do całości dodać koncentrat pomidorowy (lub przecier jak ktoś ma) i jeszcze chwilę podusić.

Podawać z ziemniakami utuptanymi, ryżem lub chlebem.

Świetna potrawa na wszelkiego rodzaju imprezy, dobrze smakuje podczas imprezy i rano po ... :P


niedziela, 7 czerwca 2009

Naleśniki z serem FETA i oliwkami

Potrzebujemy: (na 2 osoby)
-2 jajka
-mleko
-mąka
-olej
-pieprz
-sól
-ser FETA
-oliwki

Trudno mi powiedzieć ile mleka i ile mąki potrzeba bo ciasto zawsze robię "na oko".
Wrzucam jajka, mąkę, mleko, pieprz do garnka, chwilkę miksuje. Do ciasta zawsze dodaje trochę oleju, wtedy naleśniki są pulchniejsze. Do smażenia używam raczej mało oleju, ciasto robię rzadkie żeby naleśniki były cieniutkie.

Po usmażeniu do środka daję fetę i oliwki i już gotowe do jedzenia. Można jeszcze wsypać do środka oregano lub dać kawałki pomidorów.
Takie połączenie kuchni śródziemnomorskiej z niderlandzką :)




piątek, 5 czerwca 2009

Ryż z warzywami i mięsem z biedronek :)

Potrzebujemy: (na 2 zagłodzone osoby lub 4 normalnie głodne, koszt około 12 PLN)

-1 filet z kurczaka podwójny (zapłaciłem 5,92 PLN)
-1 mrożonka "mieszanka wiosenna"
(skład: ziemniaki, groch zielony, fasolka szparagowa,
marchew, brukselka, seler, pietruszka, por)
koszt takiej mieszanki to 3,69
-2 torebki ryżu
-pieprz
-sól
-majeranek
-kmin rzymski mielony (ciężko go kupić ale jest to możliwe)
-olej

Przygotowanie:
Kurczaka pokroić w kawałki, podsmażyć na oleju, dodać mrożonkę i dalej niech się robi pod przykryciem. Mięso trochę przejdzie smakiem groszku i fasolki. Po jakiś 10 minutach dodać sól, pieprz majeranek i kmin rzymski. Zostawić jeszcze chwilę pod przykryciem żeby przeszło przyprawami.
Do tego można gotować ryż w wodzie z dodatkiem kurkumy, ale my akurat nie mieliśmy.