Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieprz ziołowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieprz ziołowy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 października 2009

Parówki

Potrzebujemy:
-8 parówek drobiowych (starczy na 4 osoby)
-3 cebule
-ser żółty
-koncentrat pomidorowy
-olej
-majeranek
-pieprz
-pieprz ziołowy
-sól
-chleb


Przygotowanie:
Cebule kroję i wrzucam na patelnię. Wlewam olej, kroję i zaczynam podsmażać. Solę, aby pomóc jej puścić sok, i przykrywam, co jakiś czas mieszam żeby się nie spaliła.
Jak cebula zaczyna być "za sucha" to podlewam ją wodą i znowu przykrywam. Musi być mięciutka. W tym czasie jak robi się cebula ja przygotowuję parówki.
Razkrawam je wzdłuż, ale nie do końca, powiedzmy na 3/4 grubości parówki. Kroję cer w paseczki i wciskam do parówek.
Przed włożeniem na patelnię musimy jeszcze podziałać przy cebuli. Daję pieprz i pieprz ziołowy. Następnie kilka łyżek koncentratu pomidorowego, trochę majeranku i mieszam.
W tym układam przygotowane parówki, zmniejszam ogień pod patelnią, przykrywam i czekam aż ser się ładnie rozpuści.
Jeść z chlebem.

czwartek, 28 maja 2009

Makaron z sosem z serii sprzątanie lodówki

Ponieważ za kilka dni się przeprowadzamy, nie robimy już żadnych zapasów a wszystkie które są, staramy się wykorzystać, aby było mniej do wiezienia.

Tak więc potrzebujemy na 4 osoby (czas przygotowania ok 20 minut):
-mięso mielone (za 420g wieprzowo-wołowego zapłaciłem 3,75)
-3 plasterki sera żółtego
-1 cebula
-czosnek (kilka ząbków)
-majeranek
-pieprz ziołowy
-papryka ostra
-koncentrat pomidorowy
-makaron

Ponieważ nie miałem oleju (bo skończył się wczoraj, ani margaryny ani masła) mięso wrzuciłem na patelnie, podlałem trochę wodą i powoli "smażyłem" z przyprawami. Jak już się trochę zrobiło dodałem do tego pokrojoną cebule. Jak troszkę zmiękła podlałem koncentratem pomidorowym. Oczywiście trzeba było dodać wody jeszcze. Do tego przecisnąłem czosnek przez wyciskarkę i dodałem ser żółty pokrojony w kosteczkę. Smażyłem na wolnym ogniu aż ser się rozpuścił.
Oczywiście jak mam tłuszcz do smażenia to go używam.

Makaron gotuję zawsze nie do końca, tak żeby był trochę twardy.